



1.Nie mam bladego pojęcia jak ten gołąb sobie ten chleb na swój ptasi czerep wsadził.
2.Każdy może mieć vlepki
3.Hiszpańskie Erasmusy z Alicante we Wrocławiu.
4.NIE PARKUJ JAK ŁOŚ grrrr….
listopad 18, 2007




1.Nie mam bladego pojęcia jak ten gołąb sobie ten chleb na swój ptasi czerep wsadził.
2.Każdy może mieć vlepki
3.Hiszpańskie Erasmusy z Alicante we Wrocławiu.
4.NIE PARKUJ JAK ŁOŚ grrrr….
październik 1, 2007
Dawno nie pisałem, ale w sumie nie było o czym, a potem jak już miały miejsce jakieś wydarzenia o których można napisać to nie było czasu
Pętla
W każdym razie w skrócie – praca, praca, praca… w środe na pełnym spontanie wybrałem się na Oporowską. Na spontanie, bo pogodzony już byłem z tym, że nie dostanę biletu ale jednak dobra dusza Grubinho przy nieocenionej pomocy Kudłacza się o ten bilet dla mnie wystarał
Mecz nie byle jaki – 1/16 PP – drugoligowy choć walczący o Ekstraklasę Śląsk vs. najpoważniejszy kandydat do mistrza Polski – Wisła Kraków. Do tego, chociaż od tego powinienem właściwie zacząć – pierwszy od 6 lat mecz pomiędzy tymi drużynami – mecz zgodowy, mecz przyjaźni. Atmosfera na trybunach zajebista, na boisku się działo – od 0-2 do wyrównania przez Śląsk w ostatniej minucie, dogrywka i karne w których Wisła wygrywa 5-4, gdyż Wojtek Górski nie strzela ostatniego karnego… Generalnie jednak mecz niezapomniany. Zachęcam do obejrzenia filmiku z oprawą jak ktoś jeszcze nie widział.
Poza tym to w sumie nic się szczególnego nie działo…. w piatek standardowo miasto, w sobotę nocka w robocie a teraz jestem chory i siedzę w domu zamiast w robocie… Jutro pierwsze zajęcia na Universitas Vratislaviensis i jedyne w tym tygodniu :] Jazda zacznie się od poniedzałku
wrzesień 15, 2007
Yo! Przytłamszany pojawiającymi się jak grzyby po deszczu blogami stwierdziłem sobie normalnie, że też sobie takie cuś założę. I tak pewnie nikt tu nie będzie zaglądał a mi się po dwóch wpisach znudzi, blog zapyzieje i do tego będzie lipny bo nie będę umiał nic z nim zrobić poza napisaniem notki czy wklejeniem zdjęcia
Zatem idę się trochę pobawić